Udział w letnich warsztatach dziennikarskich był dla mnie okazją do poznania m.in. historii jednego z największych zabytków sakralnych i architektonicznych Zgierza. Jest nim kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej – zgierska fara. Jakiegokolwiek by nie użyć określenia: kościół, świątynia, obiekt sakralny czy Dom Boży, każde z nich świadczy o niezwykłości tego miejsca.

Już przy wjeździe do Zgierza, zza wzgórza wyłania się strzelista wieża kościelna, zakończona hełmem iglicowym, który w promieniach słonecznych olśniewa i błyszczy z oddali. Parafia doczekała się czterech obiektów, wznoszonych w tym samym miejscu na przestrzeni kilku wieków. Pierwszy, drewniany kościół, pod wezwaniem św. Mikołaja, powstał tu już w końcu XII stulecia. Po jego przebudowie, ok. 1400 roku, nową patronką świątyni została św. Katarzyna Aleksandryjska, chrześcijańska męczennica, której kult był bardzo popularny w tym okresie. Od 1644 roku kościół pełni funkcję fary, jako najstarsza istniejąca parafia w mieście. Trzeci w tym miejscu obiekt wzniesiony został w okresie rękodzielniczego rozwoju miasta w latach 20. XIX wieku. Architektura obecnego, czwartego kościoła, zbudowanego w latach 1910-1924, utrzymana jest w stylu neogotyckim, a dokładnie w jego polskiej odmianie zwanej gotykiem wiślano-bałtyckim. Do głównego, wschodniego wejścia świątyni prowadzą wysokie schody liczące 32 stopnie, zamknięte u góry  żelazną bramą, wzdłuż której po prawej i lewej stronie stoją rzeźby świętych Rocha oraz Jana Apostoła i Ewangelisty.

Zewnętrzna bryła budowli pozwala domniemywać, że w środku świątyni musi być kilka ołtarzy. Z takim to nastawieniem odwiedziłam farę razem z innymi uczestnikami warsztatów. W środku naliczyłam pięć ołtarzy: główny i cztery boczne. Moją uwagę  przyciągnął ołtarz główny, dedykowany Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, który skojarzył mi się z ołtarzem Wita Stwosza w kościele Mariackim w Krakowie. Dekorujące go kolorowe rzeźby z subtelną polichromią i bogatymi złocieniami przyciągają wzrok i sprawiają wrażenie, że zaraz zaczną się ruszać. Ich neogotycka stylistyka stanowi o klimacie całego wnętrza i pozwala poczuć siłę Bożego Ducha. Człowiek stojąc naprzeciw ołtarza czuje się drobny, kruchy i bezbronny, jak małe dziecko potrzebujące opieki i miłości, a ona wypływa z serca Jezusowego jako Boże miłosierdzie. Tak to sobie tłumaczę, patrząc na cudownie wyrzeźbione figurki postaci świętych, ich spokojne spojrzenia i prostotę wyrazu artystycznego.

Moją ciekawość wzbudził także wizerunek Zgierskiej Madonny, eksponowany w ołtarzu bocznym po lewej stronie transeptu. Podobno oryginał tego słynącego łaskami obrazu znajduje się w archikatedrze św. Jana w Warszawie. Przez 140 lat wisiał on w zgierskiej farze i był symbolem macierzyńskiej opieki Maryi, przed którym pokolenia Zgierzan wymadlały potrzebne im łaski. Obraz przedstawia Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny i powstał jako wotum dziękczynne za łaskę ocalenia naszej ojczyzny po ataku 150-tysięcznej armii tureckiej w 1621 roku. Na początku znajdował się w letniej rezydencji Arcybiskupów Gnieźnieńskich w Skierniewicach. Do Zgierza sprowadził go w 1925 roku ksiądz Goldtman, zawierzając opiece Matki Boskiej lokalną  wspólnotę katolicką.

Warto tu wspomnieć o jeszcze jednym dziele malarskim, ważnym dla zgierskich katolików. To pierwotnie wiszący w farze, ale kilka lat temu przeniesiony do kaplicy pogrzebowej pw. św. Wawrzyńca, wizerunek Matki Boskiej Bolesnej autorstwa Mariusza Świątczaka, współczesnego zgierskiego artysty. Obraz przedstawia twarz zatroskanej Maryi, ale zarazem pełnej nadziei i ufności kobiety na miarę czasów współczesnych – w wizerunku i duchowym przekazie. Tak go odebrałam, kiedy zobaczyłam wydruk na tkaninie z przedstawieniem tego obrazu, zaprezentowany nam przez pana Mariusza w Centrum Kultury Powiatu Zgierskiego.

Na zakończenie chciałam się podzielić moją  prywatną refleksją, która skłania się ku organom kościelnym – również obecnym w zgierskiej farze. Moim marzeniem jest zagrać kiedyś na takim potężnym instrumencie i poczuć siłę jego brzmienia…

Agnieszka Palczewska

Comments are closed